Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu - Nowy Targ

Adres: Szpitalna 14, 34-400 Nowy Targ, Polska.
Telefon: 182633000.
Strona internetowa: pszs.eu
Specjalności: Szpital ogólny.
Inne ważne informacje: Parking dostępny dla osób na wózkach, Wejście dostępne dla osób na wózkach.
Opinie: Ta firma ma 314 recenzji na Google My Business.
Średnia opinia: 2.9/5.

📌 Lokalizacja Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu

Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu Szpitalna 14, 34-400 Nowy Targ, Polska

⏰ Godziny otwarcia Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu

  • Poniedziałek: Czynne całą dobę
  • Wtorek: Czynne całą dobę
  • środa: Czynne całą dobę
  • Czwartek: Czynne całą dobę
  • Piątek: Czynne całą dobę
  • Sobota: Czynne całą dobę
  • Niedziela: Czynne całą dobę

Oczywiście, poniżej przedstawia się kompleksowy opis "Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu", uwzględniający wszystkie podane informacje i przeznaczony dla osób poszukujących specjalistycznej opieki medycznej:

Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu – Szczegółowy Opis

Szpital ogólny, położony w sercu Nowego Targu, to placówka medyczna o ugruntowanej pozycji w regionie. Jego adres, Szpitalna 14, 34-400 Nowy Targ, Polska, czyni go łatwo dostępnym dla pacjentów. Telefon kontaktowy 182633000 oraz strona internetowa pszs.eu stanowią główne kanały komunikacji.

Specjalizacja tego szpitala to przede wszystkim hospitalizacja ogólna – co oznacza, że oferuje szeroki zakres usług medycznych dla pacjentów z różnymi schorzeniami i potrzebami. Zapewnia kompleksową opiekę, od pilnej pomocy medycznej po długoterminowe leczenie i rehabilitację.

Kluczowe Informacje i Usługi

Lokalizacja: Nowy Targ, Polska – strategiczne położenie ułatwia dostęp dla pacjentów z okolicznych miejscowości.
Telefon: 182633000 – dla szybkiego kontaktu z personelem medycznym.
Strona internetowa: pszs.eu – źródło aktualnych informacji o szpitalu, dostępnych usługach, harmonogramie i procedurach.
Parking: Dostępny dla osób na wózkach – zapewniając komfort i dostępność dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi.
Wejście: Dostępne dla osób na wózkach – szpital kładzie nacisk na dostępność dla wszystkich pacjentów.

Opinie i Ocena

Szpital posiada 314 recenzji na Google My Business, co świadczy o wysokim zainteresowaniu i aktywności pacjentów. Średnia opinia wynosi 2.9/5. Należy zwrócić uwagę na szczegóły w recenzjach, aby uzyskać pełny obraz doświadczeń innych pacjentów.

Dodatkowe Informacje

Szpital specjalizuje się w szerokim spektrum procedur i zabiegów, obejmujących:

Kardiologia
Neurologia
Ortopedia i traumatologia
Chirurgia ogólna
Interna
* Pediatria

Zapewnia również opiekę nad pacjentami wymagającymi intensywnej terapii oraz rehabilitację.

Podsumowanie i Rekomendacja

"Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu" to placówka medyczna z bogatym doświadczeniem i szeroką gamą oferowanych usług. Zapewnia komfort i dostępność dla wszystkich pacjentów, co potwierdzają liczne recenzje. Jeśli poszukujesz specjalistycznej opieki medycznej w regionie Podhalańska, gorąco rekomenduje się zapoznanie się z dostępnymi usługami i możliwościami na stronie internetowej: pszs.eu. W celu uzyskania szczegółowych informacji dotyczących konkretnych zabiegów, procedur i harmonogramu wizyt, warto skontaktować się bezpośrednio z szpitalem poprzez telefon: 182633000.

👍 Recenzje dla Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu

Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu - Nowy Targ
Ewa K.
5/5

Jestem po zabiegu kręgosłupa szyjnego pod kierunkiem dra Pawła Łopatki i to najlepsze, co mogłam zrobić po dwuletniej udręce z drętwieniem rąk. Dolegliwości ustąpiły od razu dzień po zabiegu, teraz powoli dochodzę do siebie. Jestem zachwycona pobytem na oddziale neurochirurgii. Dr Łopatka jest świetnym specjalistą i wspaniałym, empatycznym i ciepłym człowiekiem. Czułam, że autentycznie troszczy się o nas, pacjentów. Przez okres pięciu dni mojego pobytu w szpitalu widzieliśmy się kilka razy dziennie i za każdym razem odbyliśmy krótką, sympatyczną rozmowę. Zresztą muszę pochwalić wszystkich lekarzy z oddziału. Prawdziwi fachowcy i przesympatyczni ludzie, przy których znika dystans lekarz-pacjent. Panie pielęgniarki również zasługują na ciepłe słowa z mojej strony. Były na każde zawołanie, nigdy nie straciły cierpliwości. Są bardzo pomocne w codziennej obsłudze pacjenta i zawsze w dobrym humorze. Także mój ulubiony rehabilitant oddziałowy, pan Paweł - wspaniały, młody człowiek ze świetnym podejściem i do młodszych, i do starszych osób, przy którym po prostu chce się dawać z siebie wszystko, bo potrafi znakomicie zmotywować do robienie postępów z dnia na dzień. Panie salowe i rozprowadzające jedzenie też są wspaniałe. Bardzo otwarte i z każdą z nich tak łatwo było nawiązać kontakt. Nie mam żadnych zarzutów co do jedzenia. Smaczna, dobrze zbilansowana, lekka dieta. Miałam szczęście, że trafiłam również na wspaniałych pacjentów z mojej sali i z sal sąsiednich. Nie wiem, czy zbliżyły nas podobne przeżycia czy akurat tak się dobrze ze sobą dogadywaliśmy, bo wszyscy jesteśmy fajnymi ludźmi, ale po prostu było miło i sympatycznie i z tego miejsca pozdrawiam wszystkich, z którymi miałam okazję się zetknąć. Dużo zdrówka Wam życzę i szybkiego powrotu do pełnej sprawności. Będę bardzo dobrze wspominać pobyt w tym szpitalu i cieszę się, że przez chwilę byłam częścią tak wspaniałego zespołu ludzi.

Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu - Nowy Targ
Anna K.
5/5

Miesiąc po narodzinach synka, chętnie wracam myślami do czasu okołoporodowego, który spędziliśmy w szpitalu w Nowym Targu.

Najpierw przed indukcją porodu byliśmy na oddziale patologii ciąży, gdzie zarówno personel położnych jak i lekarzy objął nas profesjonalną opieką. Wszystkie badania i procedury były ze mną omawiane, wątpliwości były rozwiewane i na liczne pytania otrzymywałam wyczerpujące odpowiedzi. Do tego każdy podchodził do nas z dużą empatią. Dziękuję dr Joannie Borzęckiej-Klec, dr Tomaszowi Leks, dr Robertowi Rostkowskiemu oraz zespołowi położnych za opiekę na oddziale ❤️

Sam poród, mimo że nie był łatwy, wspominamy razem z mężem jako piękne przeżycie, dzięki położnej Pani Eli Leksander, która jest aniołem i prowadziła nas od początku do końca. Nie ma słów, by opisać profesjonalizm, zaangażowanie oraz życzliwość z jaką p. Ela podchodzi do rodzących pacjentek, zmniejszając ich lęk, dając wiarę we własne siły i możliwości kobiecego ciała. Mimo znieczulenia zewnątrzoponowego miałam możliwość bycia aktywną podczas porodu i wykorzystania różnych pozycji, które proponowała p. Ela. To dzięki jej wiedzy, doświadczeniu i aktywnej pomocy udało się urodzić synka ponad 4kg i 60cm siłami natury - a był to mój pierwszy poród. Nasz poród, tak jak chcieliśmy - był rodzinny, mąż mógł być przy mnie cały czas, miałam do dyspozycji "gaz rozweselający", drabinki, piłki i worki sako. Wszystkie procedury i zabiegi w trakcie porodu były mi tłumaczone. Znieczulenie zostało podane bezboleśnie i sprawnie przez dr Michała Florczaka, który sympatycznie zagadując odwrócił moją uwagę od bólu przy skurczach i rozluźnił atmosferę. Po porodzie mieliśmy zapewniony nieprzerwany kontakt skóra do skóry przez 2h. Dziękuję szczególnie p. Eli, pozostałym położnym które przy nas były oraz anestezjologowi dr Michałowi Florczakowi za opiekę podczas porodu - życzę takich dobrych doświadczeń porodowych każdej kobiecie ❤️

Oddział noworodkowy również nas nie zawiódł - panie pielęgniarki służyły pomocą przy pielęgnacji i karmieniu dziecka, motywując do karmienia piersią, instruując jak prawidłowo przystawić maluszka i znaleźć wygodną pozycję. Wszystko z dużą empatią i wyrozumiałością. Bardzo miłym zaskoczeniem było to, że w pierwszej dobie synka zbadała pani neurologopedka i pokazała ćwiczenia, które pomogły zmniejszyć napięcia po porodzie i ułatwiły nam karmienie, a mnie odwiedziła pani fizjoterapeutka i pani psycholog. Dodatkowo dbano o to, byśmy były zabezpieczone lekami przeciwbólowymi w razie potrzeby. Tak kompleksowej opieki się nie spodziewałam i bardzo dziękuję całemu oddziałowi - paniom pielęgniarkom, położnym i lekarzom ❤️

Na polecenie zasługuje też przyszpitalna szkoła rodzenia, na której mieliśmy możliwość poznania zespołu pań położnych, zapoznania się z podstawowymi zagadnieniami dotyczącymi ciąży, porodu, połogu, karmienia i opieki nad noworodkiem oraz zadania nurtujących nas pytań.

Myślę, że szpital w Nowym Targu może być wzorem jeśli chodzi o opiekę okołoporodową, a jako osoba związana ze środowiskiem medycznym oczekiwania miałam wysokie. Dziękuję za tak dobre wspomnienia ❤️

Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu - Nowy Targ
Marzena M.
2/5

Sytuacja miała miejsce około godziny temu. Gdyby nie Pani z rejestracji i Panowie z sali Triage, którzy byli naprawdę bardzo uprzejmi (serdecznie pozdrawiam) ocena byłaby niższa. Pan doktor Marcin Suchanek dał popis zupełnego braku szacunku do pacjenta gdy o 24:30 przyjechałam z bólem w okolicy barku. Poinformował mnie że jest już zmęczony i nie myśli a jeszcze ma 90 innych pacjentów i to niestety nie jest stacja benzynowa. Zgłosiłam się żeby sprawdzić czy nie mam jakiegoś urazu, który mógłby stanowić w przyszłości dolegliwości bólowe a nie kupić paczkę papierosów (jak to na stacji bywa). Rozumiem, że Pan doktor może być zmęczony, ma do tego pełne prawo, ale to nie usprawiedliwia traktowania pacjentów gorzej niż bydło. Ja również jestem przemęczona, ponieważ z bólu nie mogłam spać i również chodzę do pracy ale to nie daje mi podstaw do traktowania innych ludzi gorzej niż starą ścierę.

Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu - Nowy Targ
Зоя ?.
5/5

Przeszła operację ginekologiczną. Postawa personelu była bardzo dobra. Szew pooperacyjny założono jak w gabinecie kosmetycznym, a po samej operacji podano prawidłowo i rozsądnie środki przeciwbólowe. Był to naprawdę szpital bez bólu!!!!. Fizjoterapeuta nauczyła mnie prawidłowego wstawania z łóżka, a psycholog uspokajała podczas stresu. Dziękuję operatorowi Tomaszowi Bedie za profesjonalną operację i założenie szwu kosmetycznego. Dziękuję także doktor Julii z Ukrainy za jej troskę i wszelkie wyjaśnienia.

Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu - Nowy Targ
Martyna M.
4/5

Długo zwlekałam z napisaniem tej opinii aż dojdę do siebie po porodzie i emocje opadną. W zasadzie mam trzy osobne opinie: na temat oddziału patologii ciąży która jest negatywna, samej porodówki która jest dobra z małymi tylko zastrzeżeniami, i osobną na temat oddziału po porodowego która jest super pozytywna. Zacznę od tego że zostałam przyjęta na oddział patologii ciąży w związku z tym że moja ciąża była po terminie. Po przyjęciu zostałam zbadana na USG, szyjka macicy oraz ogólny wywiad. Na samym oddziale ciężko było uzyskać jakiekolwiek informacje na temat planów na dalszy przebieg mojego pobytu. Miałam robione ktg chyba 3 razy dziennie może więcej już nie pamiętam i miałam liczyć ruchy płodu. Mierzenie ciśnienia. Ważenie o 5 rano. Na obchodzie gdy zadawałam pytania co dalej ze mną, czy mnie ktoś zbada czy może mam już jakieś rozwarcie, bo na ktg jakieś skurcze się pojawiały, za każdym razem otrzymywałam odmowę bo wg lekarzy nie było wskazań. Tłumaczono mi że mam czekać bo skoro nie mam odczuwalnych regularnych skurczy to na pewno nic się nie zmieniło. W siódmej dobie dostałam informację że wywołujemy poród tabletkami angusta. Przed podaniem mi tych leków nie zostałam zbadana na rozwarcie ani USG, chociaż prosiłam o to. Według mnie przed podaniem leku powinno się zbadać pacjenta choćby po to żeby dobrać odpowiednią dawkę. W taki sam sposób i dawce wywoływany poród miały dwie inne dziewczyny w tym samym czasie co ja, pomimo tego że obie miały wskazania do cesarki jeszcze przed wywołaniem porodu. Bez sensu. Poza tym rozmawiałam z innymi dziewczynami przebywającymi na tym oddziale i wszystkie miały zgodne opinie co do tego że są tutaj tak naprawdę nie wiedząc dlaczego, nikt nie udziela im informacji, jedna z nich wypisała się na własne życzenie. Wszystkie miałyśmy wrażenie że jesteśmy trzymane tak po prostu na wszelki wypadek, pomimo tego że nic nam się nie dzieje. Ja też myślałam że zostanę zbadana i lekarz oceni kiedy będzie poród wywoływany, jeśli miał być dopiero za dwa dni to po co było mnie tam trzymać? Nie rozumiem po co kazali mi tam spędzić dwie doby skoro nic mi się nie działo i ja od początku mówiłam że nic mi nie jest, skoro według procedur dopiero w siódmej dobie jak mnie później poinformowano jest wywoływany poród? Kiedy o to zapytałam powiedziano mi że mogę wypisać się na własne życzenie ale to jest w tym momencie nieodpowiedzialne. Mam tutaj zastrzeżenia wyłącznie do lekarzy.
Porodówka: Mój poród był długi i trudny. O 2 w nocy odeszły mi wody a poród zakończył się o 17. Przez to dziecko dostało zakażenia i musieliśmy zostać w szpitalu o tydzień dłużej, ponieważ dziecko było za długo bez wód płodowych. Jeśli chodzi o sam poród, wyposażenie sal i opiekę na oddziale nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Pani położna Kasia była ze mną przez cały okres porodu. Jest jest to anioł w ludzkiej postaci nie zostawiła mnie ani na moment była dla mnie ogromnym wsparciem i widziałam że jest bardzo zaangażowana w mój poród. Również pani Ela która asystowała przy porodzie jest aniołem. Obie te panie zasługują na szacunek i uznanie i nigdy do końca życia nie zapomnę im tego co dla mnie zrobiły. Gdyby nie one na pewno nie przeżyłabym tego porodu. Cały personel zasługuje na medal pewnie nie wszystkie panie pamiętam bo przewinęło się tam sporo ludzi koło mnie ale wszystkie były bardzo profesjonalne i zaangażowane. Jedyny minus jaki mam jeśli chodzi o sam oddział to jednak mimo wszystko wypadałoby go trochę odświeżyć. Szczególnie prysznice, w momencie gdy ma się okropnie bolesne skurcze branie prysznica w którym jest okrągły stołek zajmujący całą powierzchnię i nie ma gdzie stanąć jest okropnie niewygodne. Jest ogólnie na oddziale czysto i schludnie ale powinni państwo zadbać o wygodę w takich miejscach jak łazienki. Wyposażenie sal okej, miałam dostęp do piłek, drabinki, znieczulenia zewnątrzoponowego, gazu rozweselającego. Miałam pretensje do ordynatora oddziału że nie zadecydował wcześniej aby mój poród przerwać cesarskim cięciem. Dziecko ważyło 4 kg i miało 62 cm. Dalsza część na zdjęciu.

Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu - Nowy Targ
Anna R.
1/5

Dziś gdy poszłam na sor ok godz 8 .
Z wysoką gorączką bólem płuc , kaszlem odmówiono mi przyjęcia " to nie jest nagły przypadek" mówiąc że nie ma miejsc w przychodniach i że mnie nie przyjmą prywatnie nawet . Nie została. Przyjęta nawet lekarza nie zawołały panie z recepcji . . Ten szpital to jest totalne dno . człowiek by umieral na korytarzu szpitalnym to nie został by przyjęty bo to nie nagły przypadek.
Nie polecam !.

Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu - Nowy Targ
Marchewka 1.
1/5

Ominąć szerokim łukiem ! Niedziela 16.02 godzina około 17.00 pani rejestratorka z sor bardz ale to bardzo nie miła nie powinna wgl pracować w szpitalu z ludźmi ! Mam nadzieję że osoby z kadr czytają komentarze i wyciągną konsekwencje z jej zachowania ………. Oddział chirurgii ogólnej oceniam 4 gwiazdki pielęgniarki bardzo pomocne i miłe oprócz jednej starszej blondynki lekarze super ordynator świetny pani wydająca wypis w sekretariacie również bardzo miła i pomocna.

Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu - Nowy Targ
Danuta P.
5/5

Minęło już ponad 2 lata kiedy byłam pacjentką Podhalańskiego szpitala w Nowym Targu i pomimo upływu czasu chcę w ten sposób podziękować WSZYSTKIM na Oddziałach OIOM Kardiologii oraz Oddziałowi Wewnętrznemu.
Trafiłam do szpitala bardzo osłabiona i nie do końca wiem co to było, po kilku godzinach pobytu czego nie pamiętam, przeszłam trzykrotne NZK gdzie lekarze walczyli o moje życie , SEPSĘ, ZATOR PŁUC,
Lekarze na Kardiologii z całym oddaniem przywracali mi trzykrotnie funkcje życiowe
Od wieczora do rana przestały pracować wszystkie moje narządy kiedy już przestała pracować druga nerka byłam w stanie agonii, zapadłam w śpiączkę.
Doktor Jachymiak na OIOM jednak się nie poddała i walczyła o moje życie wraz z całym personelem nie pomijając nikogo bo wszyscy mieli ogromny udział w moim krytycznym stanie, aby mi pomóc .
Rodzina moja mąż i dzieci- już wszystko dorosłe -czuwali przy mnie codziennie i prowokowali mnie do wybudzenia.
Szturm modlitewny do Nieba był tak wielki ze strony rodziny oraz bliskich że po "wyspaniu " się zaczęłam wracać , Bóg nie zabrał mnie bo jeszcze widocznie byłam potrzebna.

Kiedy od września przebywając na OIOM -ie otworzyłam oczy dopiero tak naprawdę w listopadzie dotarło do mnie co przeszłam .
Niestety obudziłam się osobą niepełnosprawną totalnie ale umysł mój zaczął pracować ,
7 listopada z OIOM zostałam przewieziona na oddział wewnętrzny.
Tu wielki ukłon i podziękowania dla doktor Krzak-Dudy która dalej wraz z całym personelem starała się pomóc abym mogła się chociaż poruszyć.
Oprócz Pań pielęgniarek, salowych, Pań karmiących mnie , podziękowania również dla rehabilitantów a szczególnie Pani Zamojskiej która pokazywała moim dzieciom różne formy ćwiczeń które ćwicząc pozwoliły by mi się chociaż poruszyć.
Najgorsze było to że nie nadawałam się do dalszego pobytu w Szpitalu gdyż nie potrafiłam nawet usiedzieć , dlatego jako osoba całkowicie skazana na pomoc osób trzecich zostałam odesłana pod opiekę rodziny Transportem Sanitarnym do domu.

Tu zaczęła się walka o powrót do dawnego stanu, mąż wypożyczył specjalistyczne łóżko, zakupił podnośnik i wożono mnie na ćwiczenia w UGULU , najpierw robili to za mnie inni ruszając moimi rękami i nogami , z czasem zaczęłam robić postępy, piszę to dlatego żeby dać nadzieję innym kto to przeczyta, że siła woli oraz wsparcie najbliższych przywraca siły i ćwicząc można naprawdę wrócić może już nie do dawnej kondycji ale nie być uzależnionym od innych osób.
Dzisiaj po ponad dwóch latach od tego strasznego przeżycia, mogę powiedzieć że jestem szczęściarą , poruszam się sama, chociaż z pewnymi problemami , straciłam słuch, niedowład ręki pomimo ciągłej rehabilitacji, migotanie przedsionków i wiele innych ale cóż to jest w porównaniu z osobą leżącą wymagającą ciągłej opieki .
Dzielę się dziś tak po krótce moimi przeżyciami i walką z chorobą .
Jeszcze raz pragnę podziękować WSZYSTKIM < LEKARZOM

Go up